Po Nocy Muzeów zostały emocje. Siemianowickie muzeum dziękuje

Po Nocy Muzeów zostały emocje. Siemianowickie muzeum dziękuje

W Muzeum Miejskim w Siemianowicach Śląskich światła już zgasły, ale po Nocy Muzeów wciąż zostało tam coś najcenniejszego – żywa pamięć o spotkaniu z ludźmi. Instytucja podkreśla, że ten wieczór zbudowano wspólnie: z publicznością, rodzinami bohaterów wystaw, muzykami i artystami. To właśnie dzięki nim sale nie były tylko miejscem ekspozycji, lecz przestrzenią rozmów, wzruszeń i lokalnych historii opowiedzianych bez pośpiechu.

  • Wystawa „Moje, Twoje – Nasze!” zebrała wokół siebie ważne nazwiska i wspomnienia
  • Muzyka i poezja domknęły wieczór mocnym akcentem

Wystawa „Moje, Twoje – Nasze!” zebrała wokół siebie ważne nazwiska i wspomnienia

Najmocniej wybrzmiały podziękowania skierowane do rodzin i bliskich osób, którym poświęcono część ekspozycji. Chodzi o pamięć o Georgiju Safronowie, Ireneuszu Walczaku, Janie Jończyku, Józefie Antonim Kramarzu, Janie Nowaku, Antonim Halorze, Stanisławie Barnasiu i Mirosławie Kicińskim. Obecność tych osób przy wystawie „Moje, Twoje – Nasze!” nie była dodatkiem. Dla muzeum miała realną wagę, bo to właśnie takie spotkania nadają wystawom osobisty wymiar i sprawiają, że nie kończą się na samych gablotach.

Swoje miejsce w tym wieczorze miała także wystawa fotograficzna „Między wiatrem a przestrzenią”. Muzeum dziękowało Markowi Książce oraz wszystkim, którzy włączyli się w jej przygotowanie. W takich chwilach widać wyraźnie, że za jedną ekspozycją stoi zwykle znacznie więcej pracy, niż dostrzega się na pierwszy rzut oka – od pomysłu, przez wybór prac, po ostatnie porządki przed otwarciem.

Muzyka i poezja domknęły wieczór mocnym akcentem

Wieczór nie opierał się jednak wyłącznie na wystawach. Dużo znaczyła też warstwa artystyczna, która zbudowała atmosferę całego wydarzenia. Występ Rybok Quartet, tworzonego przez Annę Bratek, Adama Rybaka, Przemysława Hanaja i Tomasza Drozdeka, został przez muzeum nazwany wyjątkowym doświadczeniem. Obok muzyki pojawiła się też poezja – za sprawą Jarosława Englera, Adama Bula i pozostałych twórców związanych z Nocą Poetów.

Podziękowania trafiły również do zespołu muzeum, który przygotował wydarzenie od strony organizacyjnej. To właśnie taka, często niewidoczna praca decyduje o tym, czy kulturalny wieczór zostaje w pamięci na dłużej. W Siemianowicach Śląskich muzeum jasno dało do zrozumienia, że Noc Muzeów nie była jednorazowym pokazem, lecz wspólnym przeżyciem, do którego instytucja chce wracać przez cały kolejny rok.

na podstawie: UM Siemianowice Śląskie.