Nowy szef GZM spotkał się z prezydentem Siemianowic. Średnie miasta chcą być słyszalne

Nowy szef GZM spotkał się z prezydentem Siemianowic. Średnie miasta chcą być słyszalne

FOT. Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich

W siemianowickim magistracie padły słowa, które dla miasta mogą znaczyć więcej niż kurtuazyjna wymiana zdań. Rafał Piech i nowy przewodniczący Górnośląsko–Zagłębiowskiej Metropolii Leszek Pietraszek rozmawiali o kierunku, w jakim ma iść cały związek, ale też o miejscu takich ośrodków jak Siemianowice Śląskie. W centrum rozmów znalazły się transport, infrastruktura i rozwój gospodarczy, czyli tematy, które zwykle najpierw widać w codziennym rytmie mieszkańców, a dopiero potem w oficjalnych planach.

  • W rozmowie o GZM wybrzmiała rola miast średniej wielkości
  • Transport, infrastruktura i gospodarka znów znalazły się na pierwszym planie

W rozmowie o GZM wybrzmiała rola miast średniej wielkości

Podczas spotkania 27 kwietnia w siemianowickim magistracie rozmowa miała wyraźnie roboczy charakter. Nie chodziło o kurtuazję, lecz o ustalenie, jak w najbliższych latach ma układać się współpraca między samorządami należącymi do metropolii. W tle była także ważna dla Siemianowic Śląskich kwestia: jak nie zginąć w cieniu największych ośrodków, a jednocześnie mocno zaznaczyć własną pozycję.

Rafał Piech podkreślił, że jego miasto chce być dobrze słyszalne przy podejmowaniu decyzji dotyczących całego związku. Jak zaznaczył:

„Siemianowice Śląskie są aktywnym uczestnikiem Metropolii i zależy nam na tym, aby głos miast naszej wielkości był dobrze słyszalny przy podejmowaniu kluczowych decyzji”.

Prezydent dodał też, że wspólne działania w ramach GZM mogą otwierać drogę do przedsięwzięć, które będą służyć mieszkańcom. To ważny sygnał, bo właśnie miasta średniej wielkości często potrzebują rozwiązań skrojonych nie pod wielki organizm metropolii, lecz pod konkretne, lokalne potrzeby.

Transport, infrastruktura i gospodarka znów znalazły się na pierwszym planie

W rozmowie wróciły przede wszystkim trzy obszary: transport, infrastruktura i rozwój gospodarczy. To nie są hasła z urzędowego folderu, ale sprawy, które w metropolii działają jak układ krwionośny. Gdy współpraca między gminami się zazębia, łatwiej mówić o połączeniach komunikacyjnych, spójnych inwestycjach i wspólnym przyciąganiu nowych projektów.

Leszek Pietraszek zwrócił uwagę, że metropolia nie powinna być układem zdominowanym przez największych. Jak podkreślił:

„Metropolia to wspólnota samorządów, w której każde miasto ma swoje ważne miejsce”.

Przewodniczący GZM zaznaczył też, że rozwój powinien być prowadzony równomiernie, z uwzględnieniem różnic między poszczególnymi gminami. W przypadku Siemianowic Śląskich oznacza to jedno: rozmowy o przyszłości metropolii nie mogą kończyć się na wielkich centrach, bo siła całego układu zależy również od miast, które łączą potencjał przemysłowy, mieszkaniowy i komunikacyjny.

Efektem spotkania było omówienie dalszych kierunków współpracy między Siemianowicami Śląskimi a Górnośląsko–Zagłębiowską Metropolią. To dopiero początek rozmowy, ale z wyraźnym sygnałem, że przy metropolitalnym stole nie wszyscy chcą mówić tylko o największych.

na podstawie: UM Siemianowice Śląskie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.