Koncert w Parku Tradycji przypomniał Korfantego. Wieczór o Śląsku i Polsce

FOT. Urząd Miasta
W Parku Tradycji muzyka nie była tylko tłem dla uroczystości. Tego wieczoru stała się sposobem na opowiedzenie o Wojciechu Korfantym, postaci ważnej dla Siemianowic Śląskich i całego regionu. Związek Górnośląski zamienił rocznicę jego urodzin w koncert, który łączył wspomnienie, historię i śląską dumę. Brzmiały melodie sprzed lat, ale ciężar opowieści niósł człowiek, bez którego los Górnego Śląska mógłby potoczyć się inaczej.
- Korfanty wrócił do rodzinnego miasta przez muzykę i pamięć
- Big band przeplótł przedwojenne przeboje z górnośląskim brzmieniem
- „Modlitwa Korfantego” poruszyła publiczność najmocniej
Korfanty wrócił do rodzinnego miasta przez muzykę i pamięć
Podczas czwartkowego koncertu w Parku Tradycji przypomniano 153. rocznicę urodzin Wojciecha Korfantego. Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego i prowadzący wydarzenie, mówił ze sceny o Korfantym jak o polityku, który zostawił po sobie znacznie więcej niż tylko nazwisko z podręczników.
Podkreślał, że był to człowiek o ogromnym znaczeniu dla Śląska i dla odrodzonej Polski. To właśnie dzięki jego działalności w czerwcu 1922 roku do II Rzeczypospolitej trafiła duża, przemysłowa część Górnego Śląska. Franki zwracał też uwagę, że taka pamięć nie powinna blaknąć.
„Korfanty powinien być postacią, o której zawsze powinniśmy pamiętać”
W Siemianowicach Śląskich taki głos wybrzmiał szczególnie mocno, bo chodziło przecież o człowieka związanego z miastem i z jego historyczną tożsamością.
Big band przeplótł przedwojenne przeboje z górnośląskim brzmieniem
Program koncertu został ułożony jak muzyczna wędrówka przez epokę Korfantego. Na scenie pojawił się śląski Happy Big Band pod batutą Mirosława Kaszuby, a wraz z nim wokaliści Anna Kamyk i Karol Chachurski. W repertuarze znalazły się przede wszystkim polskie przeboje z okresu międzywojennego, ale nie zabrakło też piosenki francuskiej.
Wieczór miał jednak także bardziej wyszukane momenty. Publiczność usłyszała fantazje przygotowane przez Macieja Afanasjewa specjalnie na ten koncert. Powstały one na motywach Menueta G-dur op. 14 Ignacego Jana Paderewskiego, a więc kompozytora, który poza działalnością artystyczną był także premierem II RP i współpracownikiem Korfantego.
Dopełnieniem programu był „Swing na Górnym Śląsku” w opracowaniu Józefa Szweda. Ta wiązanka śląskich melodii ludowych spięła całość klamrą, w której słychać było zarówno salonową elegancję dawnych czasów, jak i regionalny charakter muzyki.
„Modlitwa Korfantego” poruszyła publiczność najmocniej
Najmocniej zapisał się jednak utwór poświęcony samemu Korfantemu. „Modlitwa Korfantego” powstała z tekstu Grzegorza Frankiego i muzyki Mirosława Kaszuby, a zaśpiewała ją Anna Kamyk. To właśnie ten moment publiczność przyjęła z wyjątkowym uznaniem.
Piosenka opowiada o rozdarciu między Polską a Śląskiem, o tęsknocie i o pamięci, która nie daje się łatwo zamknąć w muzealnej gablocie. W warstwie słownej pojawiły się obrazy powrotu, rodzinnego krajobrazu i śląskiej codzienności, która staje się częścią większej historii. Wystarczyły pojedyncze wersy, by koncert przestał być tylko elegancką muzyczną oprawą, a stał się żywą opowieścią o człowieku i jego miejscu na mapie regionu.
Dla Siemianowic Śląskich taki wieczór ma znaczenie większe niż sama scena. Przypomina, że pamięć o Korfantym nie jest wyłącznie sprawą rocznic. To także opowieść o tym, skąd wyrosła śląska tożsamość i dlaczego nadal warto do niej wracać.
na podstawie: Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Siemianowicki poeta z szansą na Orfeusza. Jego śląska dzielnia weszła do gry

Daniel Defoe wraca po 295 latach - dwie książki, które nadal trzymają w napięciu

Koncert w Parku Tradycji przypomniał Korfantego. Wieczór o Śląsku i Polsce

SCK szykuje intensywny weekend. Od tanga po fantastykę

Pułapka zaczyna się od oferty pracy - w Siemianowicach Śląskich ostrzegają przed handlem ludźmi

Hejt to nie anonimowy troll, to kolega z ławki. Jak naprawdę wygląda cyfrowe życie uczniów?

To nie jest już „internet”. To ich codzienność. Co naprawdę widzą młodzi w sieci?

Nie żyje Łukasz Litewka - poseł Lewicy zginął w wypadku

Trzy kobiety w lustrze - książka, po której DKK długo nie milknęło

Dzielnicowi z Siemianowic weszli do MOPS-u i ostrzegli przed uzależnieniami

Mary Poppins wraca na półkę - 30 lat bez Pameli Travers

Książki biorą dziś głos w Siemianowicach - biblioteka świętuje

Został tydzień na PIT. Siemianowice kuszą Toyotą i bonem wakacyjnym

