Retro wieczór, kankan i magik – jak SUTW świętował Dzień Kobiet

FOT. Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich
W sali balowej panował półmrok reflektorów, w powietrzu unosił się dym, a na parkiecie mieszały się kroki sprzed wieku z improwizacją współczesnych tancerzy. Podczas uroczystości 03 marca w Siemianowicach słuchaczki i słuchacze Siemianowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przeżyli wieczór, który jednocześnie bawił i wzruszał. Z głośników popłynęły retro melodie, a publiczność głosowała na swoją królową – zabawa miała wszystkie elementy dawnej rewii.
- Wieczór Dnia Kobiet w Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku z teatralną kapsułą czasu
- Siemianowicach parkiet rozgrzali tancerze od Charlestona po kankan
Wieczór Dnia Kobiet w Siemianowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku z teatralną kapsułą czasu
W pierwszych minutach sceną zawładnęła postać Balbiny, która wprowadziła widzów w konwencję przeniesienia do lat 20. Na scenie pojawiła się amatorska grupa teatralna Dyszka z Resztą, a wspólny klimat budowała Warszawska Orkiestra Sentymentalna. Przywitanie przeprowadziła Rada Słuchaczy – Dorota, Jola i Janusz – a wśród gości wyróżniono Zarząd SUTW z prezes Małgorzatą Węgiel na czele.
Prezes złożyła zebranym życzenia, a do pozdrowień dołączyli przedstawiciele miasta.
„Wszystkie Panie ma głęboko w pamięci i sercu”
— prof. Mirosław Wójcik
Życzenia od strony samorządowej przekazał Mateusz Kacy w imieniu Rafała Piecha, Prezydenta Miasta.
Część artystyczna łączyła różne pokolenia wykonawców. W programie znalazły się m.in. występy wokalne i taneczne:
- Rafał Kura – trzy piosenki: „Kochać”, „Bądź moim natchnieniem”, piosenka z filmu „Król lew”;
- Łucja Guzy – solo Disco Dance ze Szkoły Tańca Agustina Egurrolii;
- duet Justyna Odrobińska i Jarek Rupiewicz ze Studio Tańca Swing Katowice – dynamiczny Charleston;
- grupa uniwersytecka RYTMIKA I TANIEC – wykonania Jazz Band i kankan przygotowane pod kierunkiem Oli Włodarczyk.
Na scenie pojawił się też iluzjonista Maciej Król, prowadzący pokaz angażujący publiczność – sztuczki z kartami, sznurkami i rekwizytami przysporzyły sali śmiechu i zdumienia.
Siemianowicach parkiet rozgrzali tancerze od Charlestona po kankan
Po pokazach przyszła pora na zabawę i drobne niespodzianki. Na stoliku pojawiło się około 300 zdjęć z poprzedniego Dnia Kobiet – pamiątki z przebraniami i nastrojem tamtych lat. Publiczność wybrała też swoją Królową Balu – decyzją zebranych tytuł otrzymała Małgosia Węgiel; kolejne miejsca zajęły: pierwsza wice Małgosia Cegła, druga wice Janina Michalik, trzecia wice Dagmara Jazowska.
W roli wodzireja wieczoru wystąpił Tadeusz Zdechlikiewicz, któremu towarzyszył Marcin Gwóźdź – duet zadbał, by parkiet nie pustoszał, a repertuar łączył szlagiery lat 20. i 30. z rozpoznawalnymi współczesnymi przebojami.
Organizatorzy podziękowali też osobom pracującym „w kuchni” oraz sponsorom: Jolancie Geppert, MG Motorsport (Oliwia i Michał Guzy) i F.H.U. „Kasia” (Katarzyna Rataj) – wsparcie pozwoliło przygotować poczęstunek i oprawę wieczoru. W anegdotycznym epilogu pojawiła się informacja o „awarii kapsuły czasu” – żartobliwy akcent, który zakończył imprezę powrotem z roku 1924 do współczesności.
Wydarzenie potwierdziło, że tradycja obchodów Dnia Kobiet w SUTW jest żywa i dopracowana – od scenografii, przez dobór repertuaru, po integrację pokoleń. Dla osób planujących udział w przyszłych edycjach takie spotkania to nie tylko występy, lecz okazja do aktywnego spędzenia czasu, spotkań towarzyskich i utrwalenia wspomnień na zdjęciach. Organizatorzy pokazali, że przy odrobinie wyobraźni i zaangażowania można przenieść salę w inną epokę i uczynić z tego wieczoru wielką, miejską opowieść.
na podstawie: UM Siemianowice Śląskie.
Autor: krystian

