Jak Siemianowice planują chronić miejskie drzewa - zasady w umowach i praktyczne zabezpieczenia

W Sali Posiedzeń ratusza rozmawiano o drzewach tak, jak o infrastrukturze: z planem i odpowiedzialnością. W Siemianowicach Śląskich pojawił się pomysł, by ochrona zieleni przestała być dodatkiem, a stała się wymogiem wpisanym do dokumentów inwestycyjnych. Spotkanie wywołało żywą wymianę doświadczeń między urzędnikami, praktykami i pasjonatami zieleni.
- Spotkanie w ratuszu i konkretne propozycje zmian w umowach w Siemianowicach Śląskich
- Siemianowickie Geranium - zespół, który chce, by zieleń miała swojego adwokata
Spotkanie w ratuszu i konkretne propozycje zmian w umowach w Siemianowicach Śląskich
Podczas spotkania, które odbyło się 5 lutego 2026 r. w Sali Posiedzeń siemianowickiego Ratusza przy ul. Jana Pawła II 10, poruszono temat, który dla wielu mieszkańców może być niewidoczny na pierwszy rzut oka — czyli ochrony systemów korzeniowych i koron drzew podczas robót budowlanych. W dyskusji uczestniczyli przedstawiciele urzędu - naczelnicy i kierownicy wydziałów i jednostek urzędu miasta - którzy codziennie nadzorują realizację inwestycji w terenie.
Do rozmów zaproszono również eksperta praktyka — dr. inż. nauk leśnych Adam Łukasik — by wskazać rozwiązania sprawdzone przy dużych inwestycjach. Główny wniosek jest prosty: by ochrona zieleni miała realny wymiar, trzeba ją „zapisać” w obowiązkach wykonawców.
Mogłoby to oznaczać m.in.:
- wpisanie obowiązków ochrony drzew w umowy z wykonawcami,
- obowiązek wykonywania zabezpieczeń stref korzeniowych przed rozpoczęciem prac,
- wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za nadzór przyrodniczy na placu budowy,
- mechanizmy rozliczania i sankcjonowania szkód powstałych podczas robót.
Te propozycje nadal wymagają dopracowania, ale uczestnicy zgodnie ocenili, że przepisanie zasad na papier zwiększy ich wykonalność w terenie.
Siemianowickie Geranium - zespół, który chce, by zieleń miała swojego adwokata
Inicjatorem spotkania był zespół doradczy Siemianowickie Geranium — grupa urzędników, specjalistów i miłośników zieleni, która chce traktować drzewa jako element infrastruktury równie ważny jak chodnik czy oświetlenie. Nazwa zespołu nawiązuje do rośliny o właściwościach leczniczych, co ma symbolizować dbałość o zdrowie i równowagę ekosystemu miejskiego.
Członkowie zespołu podkreślali, że realne efekty wymagają współpracy: od projektu, przez nadzór, po rozliczenie wykonawcy. Ich pomysł polega na tym, by drzewa miały „swojego adwokata” przy każdej większej inwestycji — osobę lub zapis w umowie, który zadba o ich bezpieczeństwo od początku robót aż po odbiór inwestycji.
Mieszkańcy mogą już teraz spodziewać się, że przy przyszłych remontach będzie więcej widocznych zabezpieczeń — od ogrodzeń stref korzeniowych po informacje przy placu budowy — a urzędnicy będą włączać do dokumentów zapisy chroniące zieleń.
Przy okazji: warto zwracać uwagę podczas spacerów i dokumentować przypadki uszkodzeń drzew - zdjęcie oraz wskazanie miejsca ułatwiają urzędnikom reakcję i kontrolę wykonawców.
na podstawie: Urząd Miasta w Siemianowicach Śląskich.
Autor: krystian

