Rekordowa obsada na memoriale Andrzeja Kawczyka. Na stole 42 zawodników

Rekordowa obsada na memoriale Andrzeja Kawczyka. Na stole 42 zawodników

W sali gimnastycznej „Meritum” tenisa stołowego było tego dnia więcej niż zwykle, a przy stołach zrobiło się ciasno od ambicji i emocji. Memoriał Andrzeja Kawczyka przyciągnął rekordową liczbę uczestników, co najlepiej pokazuje, że ta sportowa pamięć w Siemianowicach Śląskich nie słabnie. W turniejowej drabince nie brakowało mocnych nazwisk, a finał rozstrzygnął się po pojedynku, który miał wagę czegoś więcej niż tylko kolejnego pucharu.

  • Łukasz Wydmuch domknął turniej zwycięstwem w finale
  • Pamięć o Andrzeju Kawczyku wciąż trzyma turniej razem
  • Jubileuszowa dziesiąta edycja już czeka za rokiem

Łukasz Wydmuch domknął turniej zwycięstwem w finale

W 9. Otwartych Zawodach o Puchar Prezydenta Miasta Siemianowice Śląskie, które odbyły się w minioną sobotę, wystartowało 42 graczy. To najlepszy dowód, że memoriał Andrzeja Kawczyka urósł do rangi wydarzenia, które liczy się nie tylko dla stałych bywalców hali, ale też dla osób szukających sportowej rywalizacji na solidnym poziomie.

Najwyżej w klasyfikacji uplasował się Łukasz Wydmuch. W finale pokonał Damiana Firę, a na trzecim stopniu podium stanął Michał Guzik, który w meczu o brąz wygrał z Adamem Malcherkiem. Rywalizacja była wyrównana, a wynik końcowy zbudowali zawodnicy, którzy potrafili utrzymać nerwy na krótkiej smyczy, gdy przy stole decydowały pojedyncze piłki.

Zwycięzcy odebrali puchary, dyplomy i nagrody. Wyróżnienia wręczył naczelnik Wydziału Kultury i Sportu Krzysztof Nos, co nadało turniejowi oficjalny, ale wciąż bardzo sportowy charakter. Dla uczestników liczył się jednak przede wszystkim sam meczowy ciężar i możliwość sprawdzenia się w gronie wymagających rywali.

Pamięć o Andrzeju Kawczyku wciąż trzyma turniej razem

Podczas wydarzenia obecna była rodzina Andrzeja Kawczyka – żona Agnieszka oraz dzieci Beata i Dariusz. Ich udział przypomniał, że memoriał nie jest wyłącznie sportowym kalendarzowym punktem, ale także żywą formą pamięci o człowieku, który mocno zapisał się w lokalnym sporcie.

Andrzej Kawczyk był przed laty mistrzem Polski juniorów w tenisie stołowym. Później działał jako trener i sportowiec, a także przez lata pracował w Referacie Rekreacji, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta. Zmarł 19 lat temu, lecz organizowany co roku turniej sprawia, że jego nazwisko nadal wraca przy stołach, w rozmowach i w sportowych emocjach.

Tegoroczna frekwencja pokazuje, że ten format ma swoją siłę. Nie opiera się wyłącznie na sentymencie. Trzyma go również realna, żywa rywalizacja, która przyciąga zawodników i daje im przestrzeń do grania o coś więcej niż wynik zapisany na tablicy.

Jubileuszowa dziesiąta edycja już czeka za rokiem

Organizatorzy już dziś spoglądają dalej niż na tegoroczne podium. Przed nimi jubileuszowa, dziesiąta odsłona turnieju, a po takim frekwencyjnym sygnale można zakładać, że zainteresowanie nie osłabnie. Dla miłośników tenisa stołowego to będzie kolejna okazja, by zobaczyć, jak sportowa pamięć splata się z dobrą, uczciwą rywalizacją.

na podstawie: Urząd Miasta.