W nocy policjanci zostali wezwani do konkubenta, który zakłócał ciszę nocną swojej partnerce i ich dziecku, z którymi bardzo chciał się o tej porze zobaczyć. Przed przyjazdem mundurowych mężczyzna oddalił się. Stróże prawa zauważyli go idącego ulicą. Na widok policjantów mężczyzna zaczął uciekać. Już po chwili został zatrzymany, gdyż okazało się, że w drodze powrotnej swoją agresję wyładował na zaparkowanym samochodzie. Wstępnie straty oszacowano na 5 tysięcy złotych.

O północy policjanci otrzymali zgłoszenie, że nietrzeźwy mężczyzna dobija się do drzwi wejściowych, ponieważ chce zobaczyć się z konkubiną i swoim dzieckiem. Gdy mundurowi przyjechali, zastali samą zgłaszającą, która oświadczyła, że jej konkubent poszedł sobie. Podczas przeprowadzania interwencji do policjantów przyszli mieszkańcy i powiadomili, że jakiś mężczyzna uszkodził zaparkowany samochód. Szybko ustalono, że był to 28-letni konkubent kobiety. Mundurowi wyruszyli szukać agresora. Już po chwili wypatrzyli go idącego jedną z ulic na Bańgowie. Pomimo podjętej próby ucieczki, 28-latek został zatrzymany. Dalszą część nocy spędził w policyjnym areszcie. Jak ustalono mężczyzna skakał i kopał w karoserię auta oraz rzucał w pojazd koszem na śmieci. Właściciel auta wstępnie oszacował straty na 5 tysięcy złotych. 28-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Za popełnione przestępstwo grozi mu surowsza kara, ponieważ popełnił je w warunkach tzw. recydywy oraz jego działanie zostało zaliczone jako czyn chuligański.


Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.